Otwórz menu główne

Strona:Lew Tołstoj - Wiatronogi.djvu/18

Ta strona została przepisana.


dnie nogi były kolankowate z opojami na obu kopytach, a powyżej pęciny prawej, łysej widniała narośl wielkości pięści. Zadnie — przedstawiały się znacznie lepiej, choć również były mocno wytarte na udach, widać bardzo dawno, gdy sierść już nie porastała na bliznach. Wszystkie cztery nogi w stosunku do chudego korpusu raziły nieproporcyonalną długością. Wygięte żebra wystawały tak mocno i tak szczelnie były obciągnięte skórą, iż zdawało się, że skóra przyschła między żebrami. Nogi i krzyż były pełne blizn dawnych, a z tyłu widać było świeżą, opuchniętą ranę; prócz tego na zadzie, z którego wystawała prawie naga, karbowana nasada ogona, widniała głęboka, jakby wydarta zębami, jamka, porosła rzadką, białą sierścią. Ogon i kolana tylnych nóg były stale powalane z powodu wiecznie popsutego żołądka.
Pomimo wszystkich tych wstrętnych cech starości ogólny wygląd wałacha dawał wiele do myślenia; znawca odgadłby od pierwszego rzutu oka, że w swoim czasie był to koń nielada. Dobry znawca powiedziałby nadto, iż w całym kraju istniała jedna rasa, jedno jedyne stado, które mogło wyprodukować taką mocną kość, tak potężne ścięgna i cienką nogę, tak osadzoną szyję, a zwłaszcza taką głowę, wielkie i jasne oko i owe wysoce rasowe węzły żył na szyi, delikatną skórę i miękki włos. W istocie było