Strona:Liryka francuska. Seria druga.djvu/093

Ta strona została uwierzytelniona.

WYCHODŹCY.


Z burym kotem, z wiernym psem,
Z chęcią życia Bóg wie czem,
Idą w mroku, brnąc po grudzie,
Nasi ludzie:
Wiekuistych dróg tułacze,
Dżdżów pijaki, mgieł palacze.

Nic nie mają nasi ludzie:
Nic a nic —
Prócz gościńca w mroków chmurze.

Każdy niesie na kosturze
W swojej chustce w wielkie kraty,
Mieniąc ramię po kolei,
Każdy niesie
Zabrukane, stare szmaty
Nadziei.

Idą ludzie, nasi ludzie,
W głuchym trudzie, brnąc po grudzie,
W nieskończoność mrocznych dróg.