Strona:Listy O. Jana Beyzyma T. J. apostoła trędowatych na Madagaskarze.djvu/091

Ta strona została przepisana.
LIST XI.


Tananariwa, 13 kwietnia 1900.


List Ojca odebrałem i bardzo zań dziękuję. Odpowiedź do chorych, którą mi Ojciec przysłał, napisałem po malgaszku i oddałem Michałowi, mówiąc mu, żeby to wszystkim chorym nazajutrz przeczytał (odpowiedź dałem mu już o zmroku). Byłem pewny, że on to zrobi kiedy wszyscy chorzy w południe będą zebrani i ani przez myśl mi nawet nie przeszło, żeby on to zrobił inaczej. Tymczasem nazajutrz, rozbierając się po Mszy św., usłyszałem zaraz po skończeniu pacierza (jaki chorzy codzień po Mszy św. odmawiają), Ojca nazwisko wymienione przez Michała. Zdziwiło mnie to bardzo, więc stanąłem nieruchomie i słuchałem co to będzie. Michałowi trudno czytać, bo oczy biedaka trądem już zajęte, więc powiedział tylko: »Mój Ojciec Czermiński przysyła list do nas« i zaraz potem inny chory głośno ten list odczytał. Nie przerywałem, bo myślałem sobie, stało się; ale ubawiło mnie, że ta odpowiedź Ojca była przeczytana w kościele i to tak zamaszyście, jakby to był co-