Strona:Lucjan Siemieński-Portrety literackie.djvu/264

Ta strona została przepisana.

lem do rozprawy, który małe oddziały wojska rzeczypospolitéj łatwo przełamawszy, opanował Wilno i posunął się aż do Grodna....“
Niemcewicz w swoich Pamiętnikach tak pisze o nim:

„Książe Wirtemberski zamiast udania się w głąb Litwy osiadł na jéj krawędzi w Wołczynie, dobrach teścia swego, rozrzuconym wojskom żadnych niedając rozkazów. Powody nieczynności téj okazały się wkrótce; przejęto list jego do króla Pruskiego pisany, w którym mu donosił, iż podług zleceń jego zostaje nieczynnym, nieściąga nigdzie korpusów polskich, i owszem trzyma je rozrzuconemi, by tém łatwiéj stały się łupem wojsk imperatorowéj[1]. Potrzebaż było większéj zdrady dowodów? powszechna nienawiść i wzgarda okryły bezwstydnego zdrajcę: nikt jéj żywiéj nieuczuł jak nieszczęśliwa żona i świekra jego księżna Czartoryska. Pierwsza zaraz mu wydała pozew do rozwodu i podług zwyczaju zamknęła się w klasztorze pp. Sakramentek. Rozpacz matki księżnéj

  1. Fryderyk Smitt w dziele: Suworow und Boleus Untergang mówi że książe napisał do króla pruskiego te słowa: „że nic nieprzedsięweźmie coby sprzeciwiało się interesom jego siostry, Wielkiéj księżny Rosyjskiéj.“ —