Strona:Lucyna Ćwierczakiewiczowa - 365 obiadów za 5 złotych.djvu/302

Ta strona została uwierzytelniona.

obsypać grubo cukrem i polać młodém roztopioném masłem. Ta proporcya służy na osób sześć lub ośm.


6. Legumina parzona.

Kwaterka mleka, ośm łutów klarowanego masła, wlać w rondel i postawić na ogniu; gdy się to dobrze zagotuje, wsypać kwaterkę mąki kartoflanéj, lub najpiękniejszej pszennéj, sypiąc nie od razu lecz potrochu, a drugą ręką ciągle łyżką w rondlu mięszając, trzymać na ogniu tak długo, aż ciasto od rondla odstanie. Należy uważać, jeżeli mąka bardzo sucha, to mniéj sypać, szczególniéj kartoflanej zawsze mniéj bo sucha. Gdy ciasto ostygnie, rozrabia się je powoli, wbijając po jednemu 8 żółtek; sypie się duża łyżka cukru, białka zaś na pianę ubite domięszać następnie, jako też odrobinę soli. Ta massa wlewa się w formę wysmarowaną masłem i wysypaną bułką, wstawia w rondel z gorącą wodą, gotuje na dobrym ogniu całą godzinę, dolewając ciągle wody do rondla w miarę wygotowania. Gdy ta legumina dobrze zrobiona, nie ustępuje najlepszym biszkoptom; podaje się ją z sokiem malinowym lub szodonem. Proporcja na 6 osób.


7. Legumina chlebowa.

Chléb najlepiéj razowy cienko pokrajać i ususzyć, żeby się zrumienił, potém utłuc go na mąkę.