Strona:Lutnia. Piosennik polski. Zbiór drugi.djvu/72

Ta strona została uwierzytelniona.
52

Ręka do ręki na uścisk bratni!
Nam śmierć na polach — nie truna;
Upadnie pierwszy, stanie ostatni —
Audaces juvat fortuna!

A czy zwycieżym? Któż ptaków pyta,
Czyli przelecą przez morza?
Dla płochej rzeczy droga ubita,
Na mężnych leży moc boża.
Skłońmy się Bogu i Pannie świętej
O oręż, o moc pioruna.
A kto raz zadrży, trzykroć przeklęty —!
Audaces juvat fortuna.


1860. M. Romanowski.




BACZNOŚĆ.
I.

Bracia, dni parę, a światło świata
Zaćmi się, zniknie, jak dzień ulata,
Słońce pokoju zakryje chmurą
Płodną w pioruny, śmiercią ponurą!