Strona:Maria Konopnicka - Szkice.djvu/137

Ta strona została skorygowana.


wiających się częstokroć wbrew zamiarowi, ale zawsze ściśle wedle nieubłaganych praw logiki dziejowej.
Ta jest arena, na której metoda historyczna odgrywać może dramaty swoje i swoje tragedye, w zakresie własnej natury i własnych środków.
Ale patetyczność ani się z naturą tą nie zgadza, ani w zakres środków tych nie wchodzi. Patetycznem może być tylko — podanie. Ono bowiem jedno nie liczy się z niczem i tworzy sobie własną perspektywę uczuciową, tworzy to oddalenie i wyosobnienie, jakie jest koniecznym warunkiem patetyczności.
Ono samo, jako wyrwane ze wszystkich stosunków zależności dziejowych, olbrzymieje w oczach naszych tak, że wypełnia nam sobą cały horyzont czucia i myślenia, ogniskuje i skupia na sobie całą sumę wraźliwości naszej w danym momencie, i niepodzielnie panuje nad nami.
Ono dopuszcza wszelką egzaltacyę, wszelką egzageracyę, tak ściśle, i nawet tak nieuchronnie z czynnikiem patetyczności związane.
Ono uderza w najwyższy ton, daje najbar-