Strona:Maria Konopnicka - Szkice.djvu/145

Ta strona została skorygowana.


Bohdan Ukrainę, jej dzieje, jej ducha, jej klęski, jej zwycięstwa, śpiewa lud Ukrainy w bohaterach jego.
Prosty, zwarty, surowy niemal w ujęciu przedmiotu, prowadzi go silnie i rozwija konsekwentnie w sferze jednego uczucia, wywołując wielkie mary zdarzeń i ludzi, którym sądzono »zawiekować w pieśni«. Nie przekracza w nich nigdzie naczelnego warunku Dumy, możności wyśpiewania jej całej przed jednem audytoryum, za jednem zaniesieniem się ducha, za jednym wybuchem natchnienia, zanim zbudzone w słuchaczach uczucie osłabnąć i ugasnąć zdoła, tak, że wezbranie uczucia tego, jego najwyższy wzlot i jego spadek, zawrą się w momencie słuchania całkowicie, w pełni jednej fali patetyczności, która z pieśni lirnika w serce słuchacza uderza.
Ani tonem, ani rozmiarem, nie odstępuje poeta w Dumach tych od zakresu naturalnego pieśni.
Każdej z nich mógł słuchać tłum wzruszony, zadumany. Tłum, zgubiony w Dumie.
Jeżeli też gdzie można mówić o historyczności talentu Bohdana, to właśnie w tych