Strona:Maria Konopnicka - Szkice.djvu/97

Ta strona została skorygowana.


Słowiaństwo zaś wypowiada się zawsze twierdzeniem. To duch swobody i wolnej pracy dla jutra. Duch-oracz i zasiewca przyszłości.
Kiedy Bohdan Zaleski chce znaleźć dla ducha tego najściślejsze i najbezpośredniejsze określenie, szuka go w samem ognisku życia i nadziei, szuka go — w młodości.
— »Słowiaństwo — mówi — rodzaj na wieki młodzieńczy«.
To znaczy rodzaj wolny od zestarzeń duszy w negacyi, w pesymizmie, w bezmiłości i w gnuśnym bezruchu.
Rodzaj tych, którzy są obróceni ku jutrzennym brzaskom, którzy idą ku ideałowi dni przyszłych. Tych, którzy śpiewają pieśń życia i pieśń zapału. Tych, których dech unosi się zawsze i wszędzie ku wielkiej wiośnie ludzkości, ku pokojowi i pogodzie świata.
»Rodzaj na wieki młodzieńczy«, to pełnia siły, pełnia woli życia. To pożądanie światła, to wzmożone tętno myśli, to gotowość do ofiar, to heroizm serca.
Ale za czasów poety już Słowiańszczyzna była od ducha Słowiaństwa daleko. Była tak