Strona:Marya Dynowska - Hieronim Morsztyn i jego rękopiśmienna spuścizna cz.1.djvu/19

Ta strona została przepisana.
433
Hieronim Morsztyn i jego „Sumaryusz“.

Częstokroć nawałności morskie burzą wody;
Rolnik też niejednaką lichwę z pługu bierze:
Co rok ani się ziemia w jednej iści mierze.

A zatem i frasunki:

pewny koniec mają
A pociechy za nimi w też tropy ciągają.


Temu, kto przyjacielską „drużynę“ mienił warunkiem zasadniczym szczęścia, nie brakło oczywiście „sąsiadów dobrych“, „gości szczerych” w żartach i przy pełnym kielichu. Witał ich poeta i przyjmował z radością w chudopacholskiej zagrodzie i w Sumaryuszu wspomnienie przyjęć tych pozostawił. Jego: Dobra myśl ochotnego gospodarza[1] — to ciekawy bardzo i bardzo szczery obrazek obyczajowy. Z wyjątkiem wstępu, strojnego w obowiązującą klasyczną dekoracyę, ani śladu tam konwencyonalizmu humanistycznego.

Apollo złotowłosy! zdejm sajdak z strzałami,
Każ dziś na stronę bojom pospołu z wojnami,
A weź lutnię słoniową z białośniegiej kości,
Bo dziś u mnie zastaniesz bardzo wdzięcznych gości.
Dziś radość i wesele u nas mieszkać mają,
Które troski z frasunkiem ze łba wybijają.
Do nas, do nas ucieszna, wszechrozkoszna pani,
Rumiana Wenus! wsiadłszy na złociste sani,
Weźmij z sobą on wdzięczny orszak panien swoich,
By jeno uweselić wdzięcznych gości moich.
............
A ty, chłopcze, do kuchni skocz, mów kuchmistrzowi,
Niech wszystkiego dostatkiem nada kucharzowi.
Ty też, moja Zosieczku, bądź mi gościom rada,
Pobież sama do kuchni i przygrzej obiada.
Każ kurcząt, gęsi dosyć i kapłonów napiec,
Do wszystkiego cybulki drobniusieńko nasiec.
............
Możesz też piękny kąsek jakiej zwierzyneczki
Pięknie do jakiej smacznej włożyć jarzyneczki,
A piekarzowi tortów, pasztetów z kreplami[2]
Każ napiec i kołaczów z cukrem, z rodzenkami.
A ja tymczasem w karty z pany się zabawię,
Albo im jaką inną krotochwilę sprawię.
Kart na stół daj, skoczkosiu, proś o gorzałeczkę,
Albo moją z pokoju podaj sam flaszeczkę.

  1. S nr. 8.
  2. Kreple = gatunek ciasta (Linde).