Strona:Maurycy Karasowski - Fryderyk Chopin t.II.djvu/124

Ta strona została przepisana.

Czy panna Wieck dobrze grała moją Etiudę?
Jak też mogła zamiast czegoś lepszego, wybrać właśnie te Etiudę, najmniej ciekawą dla tych, co nie wiedzą, iż na czarne klawisze napisaną jest. Lepiej było cicho siedzieć.
Zresztą nie mam nic więcej do pisania, tylko iż życzę ci szczęścia na nowem mieszkaniu. Schowaj moje manuskrypta, żeby przypadkiem nie wyszły z druku przed czasem. Jeżeli Preludyum już drukowane, to psikus Probsta. Ale niedbam o to. Łajdaki Niemcy, szelmy Żydy, j..., ch....! Ty dokończ litanię, bo ich dziś tak dobrze znasz, jak ja!
Jasia i Grzymałę uściskaj gdy ich zobaczysz.
Twój
Fryderyk.“

Pobyt W Marsylii wywarł dobroczynny wpływ na zdrowie Chopina. Sławny tamtejszy lekarz pan Cauviéres, nie widział w chorobie jego żądnego niebezpieczeństwa, a nawet po

    wyskoczył oknem na bruk w Neapolu 8 marca 1839 roku i zabił się na miejscu. Powodem samobójstwa miała być melancholia, w którą wpadł od czasu, gdy Duprez począł w jego rolach występować. Widząc iż publiczność mniej go już oklaskuje jak dawniej, życie stało mu się ciężarem.