Strona:Maurycy Maeterlinck - Piękność wewnętrzna i Życie głębokie.djvu/6

Ta strona została skorygowana.
4
Maeterlink.

fach wszechwładców. Piękno ciche, poświęcające wiele zapędów i pożądań dla zachowania się w życiu codziennem, — to piękno było prawie nieznane, ono kobietom było zostawione. Później stało się w imię wszechludzkiej miłości »dobrą nowiną«. Chroniło się przed wielkim ptakiem drapieżnym w katakombach, w grobach podziemnych. Stało się gołębicą białą, — straciło lot ogromnych ptaków, orłów czy sepów.
Wśród wstrząśnień wiekowych piękno i dusza stawały się coraz cichszymi towarzyszami czynów ludzkich; zdawało się, że szukają sobie coraz głębszych kryjówek. I już nie orłem i gołębicą, ale smutnemi wydały się mewami, błąkającemi się ponad morzem.
W życiu codziennem chytrość i oportunizm wygnały już dawno panowanie piękna i duszy. Powierzchowność życia zapanowała szeroko. Piękno i dusza stały się słowami pięknych książek, schroniły się w ustronne wzgórza sztuki. Nawet religia »dobrej nowiny«, ewangielii, nie zdołała utrwalić w życiu codziennem swoich zasad i dążeń.
Jak trudno w życiu codziennem zachować piękność i czystość duszy, jak trudno żyć życiem głębokiem!
Z tego poczucia, z tego żalu dzisiejszych i dawnych pokoleń wyszedł głos Maeterlinka, głos, wskazujący »skarb ubogich«. Wśród tych poetów, którzy w ciągłym rozdźwięku kroczyli i kroczą po mrocznych ścieżkach symbolizmu i mistycyzmu, on znalazł ton dzisiaj najgłębszy, najbardziej przytem blizki ogółowi, czującemu potrzebę życia głębokiego. To jest jego największa zasługa.
Według niego dusza tęskni tylko do piękności nadziemskiej, boskiej. W mrocznej swej głębi wszystko czyni, żeby do tej piękności się zbliżyć. Chodzi tylko o to, żeby uświadomić w sobie tę pracę duszy, żeby