Strona:Michał Siedlecki - Państwa zwierzęce.djvu/29

Ta strona została uwierzytelniona.

wnet tworzą się robotnice, które biorą na siebie pracę około młodych i założenia gniazda. U obficie żywionej samicy rozrastają się gruczoły rozrodcze tak, że powiększa się ona do kolosalnych rozmiarów, i mając stale samca obok siebie, wydaje bez przerwy mnóstwo jaj (mniejwięcej co dwie minuty jedno) tak, że wkrótce ma wiele tysięcy młodych.
W państwie termitów spotykamy się z cechami podobnemi do cech państwa pszczół i mrówek. Całe gniazdo termitów — to także jedna, licznie rozrodzona rodzina pochodząca od jednej pary zwierząt, nie mięszająca się z innymi rodami i zachowująca zupełną czystość rasy; podział pracy jest tu w związku z polymorfizmem robotników, zupełnie podobnie jak u mrówek.


∗             ∗

Jakkolwiek mogliśmy tutaj podać jedynie tylko pobieżny rys organizacyi państw owadów i poruszaliśmy tylko najważniejsze i najczęściej występujące ich cechy, to jednak obrazy tych przedziwnych skupień zwierzęcych zdają się jakby wyjęte z baśni czarodziejskich. I mimowoli nasuwa nam się pytanie, jakiemi drogami szedł rozwój tych państw zwierzęcych? Niestety, musimy się przyznać, że drogi rozwoju państwa mrówek i termitów są nam zupełnie nieznane; o pszczołach, których ustrój gromady jest mniej zawiły, możemy snuć tylko pewne przypuszczenia.
Znamy dziko żyjące owady pszczołowate, osy i trzmiele, które w wielu objawach życia przypominają pszczoły domowe; możnaby ich typy życia uważać za