Strona:Nagrobek Urszulki.djvu/039

Ta strona została przepisana.
III.

Szukając u samych podstaw Trenów pierwszego „drgnienia myśli twórczej“, zgodzimy się łatwo, że początkowem założeniem artystycznem dzieła było uwiecznienie przedwcześnie zmarłej Urszulki. Wydobyć tedy należy z pośród cyklu, tak bogato uposażonego — kształt najmniej skomplikowany, prymityw niejako, który treść tę i zamiar w sposób konstrukcyjnie najprostszy miał wyrazić. Prymitywem takim jest inskrypcja nagrobna, epitafium stylizowane na wzorach monumentalnych; moment uwiecznienia kryje się tutaj nietyle w treści, jak raczej w samej strukturze literackiej, do celu tego szczególnie ukształtowanej i podatnej.
Ludzie starożytnego Rzymu, a w ślad za nimi ludzie Odrodzenia, trapieni wciąż niepewnością o swych losach pośmiertnych — pragnęli przynajmniej w pamięci i ustach potomności żyć wiecznie. Szukano więc przedłużenia znikomego bytu w marmurze, bronzie i żywem słowie. Inskrypcja nagrobna kojarzyła znakomicie oba tak rozbieżne sposoby uwiecznienia.[1] Stąd też skłonność do naśladowania napisów monumentalnych w rozmaitych wierszach pośmiertnych, które nie miały przecie zdobić żadnych pomników; stąd forma lapidarna, jakby na rozmiary obliczona, stąd wreszcie powtarzanie słów objaśniających: hic iacet..., „tu położył swe kości...“ Napis grobowy staje się więc trwałym wzorem poezji epitaficznej, w której sam pomnik jest już tylko fikcją literacką.

Znaczenie o wiele mniejsze niż ta charakterystyczna konstrukcja poetycka mają wątki i gnomy inskrypcyjne, które swo-

  1. Elter A., „Donarem pateras...“ Horat. Carm. 4, 8, Bonn 1901, str. 40, 57.