Strona:Niewiadomska Cecylia - Legendy, podania i obrazki historyczne 08 - Jagiellonowie.djvu/30

Ta strona została uwierzytelniona.


Był wychowawcą synów Kazimierza Jagiellończyka, co musiało zabierać mu bardzo wiele czasu. Gdy najstarszy Władysław królem czeskim został obrany, on z nim do Czech pojechał, jako główny doradca i przewodnik młodzieńca, pełen sprawiedliwości i rozumu.
Żadne ważniejsze zdarzenie, dotyczące losów kraju, nie obeszło się też bez niego: czy trzeba było porozumieć się z cesarzem, skłonić go do jakiej myśli, powstrzymać od szkodliwych dla Polski zamiarów, — czy układano przymierze, zawierano pokój, rozpatrywano prawa — wszędzie potrzebny był Długosz, nikt sumienniej i lepiej od niego nie załatwił sprawy najtrudniejszej. To też niemało życia upłynęło mu w długich i uciążliwych podróżach, a rozpoczęta praca cierpliwie czekać musiała powrotu.
Na kilka miesięcy przed śmiercią dopiero ukończył to najmilsze zadanie swego życia, a kończy je gorącą dziękczynną modlitwą, że tej chwili doczekał.
Czytając jego historję, musimy podziwiać skromność tego człowieka, któremu w historycznej wiedzy nikt wówczas nie dorównywał, a który przecież nie wyobraża sobie wcale, iż tworzy rzecz doskonalą, ale czuje, iż mimo chęci popełnia błędy i pomyłki, prosi o ich sprostowanie tych, którzy prawdę lepiej od niego poznają.
Wreszcie widząc złe skutki zaniedbania historji, skutkiem czego trudno po latach i wiekach całą prawdę odsłonić, wyznaczył stały dochód dla męża wykształconego odpowiednio, któryby od wszelkich prac innych zwolniony, mógł czas swój, zdolności