Strona:O Buonapartem i o Burbonach.djvu/43

Ta strona została przepisana.
19
O BUONAPARTEM I O BURBONACH

A ileż przytem błędów i omyłek w jego własnym systemie! Najrozrzutniejsza administracya pochłaniała część dochodów państwowych. Armie celników i poborców pożerały podatki które mieli wybierać. Nie było urzędniczka, któryby nie miał pod sobą kilku sekretarzy. Zdawałoby się, że Buonaparte wydał wojnę handlowi. Skoro tylko urodziła się we Francji jakaś gałąź przemysłu, zagarnia ją, i niebawem usycha w jego rękach. Tytoń, sól, wełna, produkty kolonialne, wszystko było dlań przedmiotem monopolu; uczynił się jedynym kupcem w swojem państwie. Przez niedorzeczne kombinacye, lub raczej przez wyraźny wstręt do marynarki i jej nieznajomość, do reszty zatracił nasze kolonie i zaprzepaścił flotę. Budował wielkie okręty, które gniły w portach, lub które rozbrajał sam aby nastarczyć potrzebom armii lądowej. Sto fregat rozrzuconych po wszystkich morzach mogłoby wyrządzić znaczne szkody nieprzyjaciołom, stworzyć Francyi marynarzy, chronić nasze ku-