Strona:O Buonapartem i o Burbonach.djvu/48

Ta strona została przepisana.
24
CHATEAUBRIAND

Buonapartego. Tam znajduje się zebrane wszystko, co najsubtelniejsza i najbardziej pomysłowa tyrania może sobie wyroić aby dręczyć i pożerać ludy: jestto, w istocie, kodeks piekieł. Ludność Francyi ujęto w regularny wyrąb jak drzewa w lesie; co roku ścinało się ośmdziesiąt tysięcy młodych ludzi. Ale to był jedynie wyrąb prawidłowy: często zdwajano pobór, albo wzmacniano go nadzwyczajnem powołaniem; często pożerał z góry przyszłe ofiary, jak marnotrawca pożycza na przyszły dochód. W końcu, brano już bez rachuby: nie zważano już na przepisany wiek, na warunki żądane aby paść na polu bitwy; nieubłagane prawo okazywało na tym punkcie cudowne pobłażanie. Sięgano do dziecięctwa, cofano się do starości: chwytano na nowo zakonników, i tych co dali zastępcę; niejeden syn ubogiego rękodzielnika, wykupiony trzykrotnie za cenę skromnego mająteczku ojca, musiał iść pod karabin. Choroby, kalectwo, ułomności cielesne przestały być rękojmią ocale-