Strona:O Buonapartem i o Burbonach.djvu/53

Ta strona została przepisana.
29
O BUONAPARTEM I O BURBONACH

niewoli, odejmując mu wstręt do występku i podziw dla cnoty.
Taka była gospodarka Buonapartego wewnątrz Francyi.
Rozpatrzmy poczynania jego rządów na zewnątrz, tę politykę z której był tak dumny i którą tak określił: Polityka, to gra w ludzi. Więc tak! wszystko stracił w tej ohydnej grze, a Francji przyszło zapłacić jego przegraną.
Zacznijmy od systemu kontynentalnego. System ten, pomysł szaleńca albo dziecka, nie był zrazu rzeczywistym celem jego wojen, lecz tylko ich pozorem. Mówiąc jedynie o wolności mórz, chciał stać się panem ziemi. Ale i tu, czy uczynił co trzeba, aby przeprowadzić ten obłąkany system? Czy, dwoma wielkiemi błędami, które, jak to wskażemy później, obaliły jego zamiary na Hiszpanię i Rosyę, nie zamknął sobie omal portów Śródziemnego morza i Bałtyku? Czy nie dał wszystkich kolonij świata Anglikom? Czy nie otworzył im, w Peru, w Meksyku, w Brazylii, rynku