Strona:O Buonapartem i o Burbonach.djvu/70

Ta strona została przepisana.
46
CHATEAUBRIAND

papiestwo; w Paryżu, odnowicielem religii chrześcijańskiej: to natchniony prorok, to filozof... Sceny te przygotowane są z góry. Monarcha, który mógł brać lekcye aby się nauczyć postawy królewskiej, przepadł w oczach potomności. Uganiając się za oryginalnością, jest prawie zawsze tylko kopią; ale naśladowania jego są tak grube, że przypominają w tej chwili przedmiot lub czyn który kopiuje; próbuje zawsze powiedzieć coś co uważa za wielkie słowo lub zrobić coś co uważa za wielką rzecz. Strojąc się w uniwersalność geniuszu, mówi o finansach i o widowiskach, o wojnie i modach, określa los królów i los urzędniczka celnego, datuje z Kremlu regulamin teatrów, w dniu bitwy każe uwięzić parę kobiet w Paryżu. Jako dziecko rewolucyi, ma rysy łudząco podobne do matki; niepowściągliwość języka, upodobanie w trzeciorzędnej literaturze, namiętność pisywania do dzienników. Pod maską Cezara i Aleksandra, widać człowieka małej klasy, drobnomieszczanina. Gardzi bezgranicznie