Strona:Ogród życia (Zbierzchowski).djvu/147

Ta strona została uwierzytelniona.

PERŁA NOCY



Noc... wszystko życie utonęło w morzu,
Zalane jego falami czarnemi,
Tylko ty jedna zostałaś na ziemi,
Gdzieś tam daleko śpiąca na swem łożu.
 
Dla mej tęsknoty w jej zdumieniu wiecznem,
Dla myśli, która dalej nie wylata,
Ty jesteś punktem centralnym wszechświata,
Czemś najważniejszem i czemś ostatecznem.
 
Bo w tej topieli, która świat zalała,
Bo w onej pustce, która kresu niema,
Widzę jedynie mej duszy oczyma
Biały cud twego uśpionego ciała.

I w mroku groźnym i pełnym złych mocy,
Skąd wszyscy żywi do wieczności uszli,
Jesteś jak perła biała na dnie muszli,
Zamknięta czarną małżowiną nocy.