Strona:Ogród życia (Zbierzchowski).djvu/248

Ta strona została uwierzytelniona.

RADA DLA MAŁŻONKÓW



Jeśli po kłótni gniewu czarne cienie
Zasnują dom wasz milczeniem grobowem,
Zakończcie zaraz nieporozumienie
Dobrym uśmiechem albo dobrem słowem.

I choć czujecie, że was pokrzywdzono,
Nie roztrząsajcie kwestji winy dalej.
Poto nazwano was mężem i żoną,
Abyście sobie wzajem przebaczali.

Szczęście jest płoche, a więc trzeba czuwać,
By jak kanarek z klatki nie uciekło.
Życie jest krótkie — pocóż je zatruwać
I zmieniać każdy dzień w udręczeń piekło.

Kto drogę życia miał dobrą i jasną,
Do końca winien w tej jasności dożyć:
Między sercami, gdy się drzwi zatrzasną,
O jakże trudno znowu je otworzyć!