Strona:PL-Tadeusz Żeleński-Balzak.djvu/067

Ta strona została uwierzytelniona.

w Niemczech. Ale przedewszystkiem kobiety wszystkich krajów Europy szepcą, że znalazł się nareszcie pisarz, który je zrozumiał, i marzą o nim, i ślą do niego listy...

5. LISTY KOBIET

Wśród tej gorączkowej pracy i rosnącej sławy, on, ten Balzac, przedmiot zainteresowania Europy, czuje się bardzo samotny i nie jest szczęśliwy. On znowuż marzy o jednem kobiecem sercu, któreby — jego zrozumiało. Ma wprawdzie to serce, — wypróbowane, szlachetne, subtelne, oddane, ma je w osobie pani de Berny. Ale pani de Berny ma w tej chwili lat przeszło pięćdziesiąt, jest chora, jest smutna, jest — przeszłością. Jest nieporównaną przyjaciółką, doradczynią, ale nie jest marzeniem o nieznanem. I to marzenie wielkiego wizjonera, jakgdyby siłą tęsknoty materjalizuje się w osobie mającej wszystkie dane na to, aby urzec serca i ambicję człowieka, wyobraźnię pisarza.
W sierpniu roku 1831, dostaje niepodpisany list czytelniczki, — „kobiety, która nie chce dać się poznać“. Do takich listów już przywykł, dostaje ich mnóstwo. Ale ten uderzył go subtelnością myśli i trafnością krytyk