Strona:PL-Tadeusz Żeleński-Balzak.djvu/202

Ta strona została uwierzytelniona.

siątek tęgich powieści Balzaka, ale nie dających pojęcia o istocie Komedji ludzkiej przez brak związków między sobą, brak powtarzających się figur, brak owej swoistej wieloplanowości Balzaka. Być może, iż na owe czasy pewne utwory wydały się za śmiałe i że je dlatego pominięto; np. cały cykl Lucjana de Rubempré, stanowiący rdzeń Komedji ludzkiej, jak również liczne drobne opowiadania, spajające niby cement wielkie jej człony. W rezultacie, to co dano polskim czytelnikom, to było dziesięć dobrych powieści Balzaka, ale to nie była Komedja ludzka.
Brakowi temu starał się zaradzić autor niniejszej książki, wydając i komentując, w latach 1908 — 1930 kilkadziesiąt najznamienniejszych tomów Balzaka. Oby się tem przyczynił do rozkwitu nowego balzakizmu w Polsce. Bo, aby zrozumieć przez książkę samego siebie, życie, świat i ludzi, niema bodaj dotąd lepszego sposobu niż — lektura Balzaka.