Strona:PL Żeromski-Elegie i inne pisma literackie i społeczne.djvu/421

Ta strona została uwierzytelniona.


(Str. 270) MAGDALENA. Pierwodruk w miesięczniku warszawskim Sfinks z 1908 r. (zesz. 1). — Rzecz zastanawiająca, że ten utwór (jeden jedyny z drobnych utworów tego okresu) nie został wcielony ani do pierwszego, ani do drugiego wydania Snu o szpadzie. W bezimiennym wywiadzie z Żeromskim, zamieszczonym w Wiadomościach Literackich 6 stycznia 1924 r., jest wzmianka, że o Magdalenie «sam autor zapomniał»; nie wiemy, czy należy to rozumieć dosłownie, czy też może w ten sposób Żeromski wyraził niechęć do dawnego utworu.

(Str. 274) ODGŁOSY KRAKOWSKIE drukowane były z podpisem: Stefan Ż. w Głosie 12 marca i 2 kwietnia 1892 r. (Nr. 11 i 14), a napisane nieco wcześniej (pierwszą o nich wzmiankę znajdujemy w liście Żeromskiego do narzeczonej z 4 lutego 1892 r.: «Do Głosu zacznę pisać niedługo recenzyją o pewnej książce pewnego wielkiego stańczyka»). Żeromski bawił wtedy pierwszy raz dłużej w Krakowie i nad tematami poruszonemi w tym artykule zastanawiał się z wielkiem przejęciem. W liście z 5 lutego czytamy:
«W artykule, jaki mam zamiar napisać o książce p. hr. Tarnowskiego p. t. Z doświadczeń i rozmyślań, przedstawię wiele z tych myśli smutnych i aż doprowadzających do złości, jakie wywołuje Galicyja i jej wielcy ludzie. Pyskować na Rosyją — znaczy tu zdobywać wielkość i patent na obywatela. Żaden obóz, nawet postępowy nie wejrzy na nędzę galicyjską, w ten zastój, brud, nizotę i szych, jakie tu zastępują wszystko. Biedni my ludzie»...
List z 15 marca 1892 r. zawiera taką znów wzmiankę: «W pierwszym z Odgłosów krakowskich w Głosie — oberwano cały kawał z dużym moim żalem, bo był nawet dowcipny. Tak wyszło ni w pięć ni w dziewięć». Szczegół to nie bez znaczenia, wobec tego, że rękopis Odgłosów się nie zachował i tylko z Głosu możemy je przedrukować.