Ta strona została przepisana.
VIII.
SMUTEK PANI VAN-DICK.
Już był dzień wielki, gdy się Tristan przebudził, bo już dziewiąta wybiła.
Jak widzimy, sumienie za dobry postępek, udarowało snem spokojnym naszego bohatera.
Dodajmy, że Tristan obudziwszy się i uspokoiwszy wzburzenie umysłu, był zadowolony i dumny ze swego postępowania, i że urazę pani Van-Dick uważał za rzecz małéj wagi, w porównaniu z radością jakiéj doznawał.