Strona:PL Adam Asnyk-Poezje t.3.djvu/049

Ta strona została uwierzytelniona.
VI.


Wicher jęczy, zgina drzewa...
Szumi cały bór;
Nad umarłym rzewnie śpiewa
Mglistych dziewic chór:

„Powstań, powstań! zimny bracie.
Twardy sen twój rzuć!
W eterycznej duchów szacie
Znów na ziemię wróć!

„Kształtów życia ci pożyczy
Księżycowy świt;
We mgle duchów tajemniczéj
Będziesz znowu kwitł.

„Ciało da ci promień, drżący
Na powierzchni fal,
I cień chmurki pierzchającéj
W nieskończoną dal...