Strona:PL Adam Mickiewicz - Poezje (1929).djvu/330

Ta strona została przepisana.
CXXXIV
DO DOKTORA S.
PRZEDSIĘBIORĄCEGO PODRÓŻ NAUKOWĄ DO AZJI, W PRZEDMIOCIE
HISTORJI NATURALNEJ


Kapłanie Eskulapa![1] w pogaństwo zagnany,
Szerząc cześć twego bóstwa między Azyjany,
Gdy cudzoziemcom zdrowie niesiesz w upominek,
Porzucasz chorujące serduszka Litwinek.
Sam nie umrzesz z tęsknoty: bo i w obcem niebie,
W wodach, w ziemiach, znajomi powitają ciebie.
Spojrzyj na tłum, co wietrzne kraje rozwesela:
Jak król najdrobniejszego znasz obywatela.
Wiesz swojska-li ptaszyna, czy ziem dzikich córa,
Ile wiosen przelata i gdzie złoży pióra.

Morze, straszące samym widokiem swych głębi,
Badawczego zapału w tobie nie wyziębi;
Znijdziesz pod zwierciadlaną rozeznawać tonią
Roślinki, hodowane Amfitryty[2] dłonią,
Których postać znikoma, jak senne marzenia,
I kolory zmienniejsze od tęczy promienia.
Tam jest gwiazda, co tylko dnom podmorskim świta,
I latarnia, przy której dumał Stagiryta,
I łódź, wiosłem żyjącem morskie tnąca szyby,
I pałasze, któremi walczą wieloryby.[3]


  1. Eskulap <Asklepios>, mityczny lekarz cudowny.
  2. Amfitryta, żona Posejdona, boga mórz.
  3. Gwiazda morska, rodzaj molusków. — Latarnia Stagiryty, Arystotelesa, gatunek muszli. — Pałasz morski, ryba.