Strona:PL Ajschylos - Oresteja I Agamemnon.djvu/70

Ta strona została uwierzytelniona.

Dałeś niewieście, że hymn dziś zwycięski
Kracze, jak kruk:
Przy zwłokach męża, wstrętny jego wróg,
Swą zbrodnią się przechwala.

O jej! O jej!
Heleno, niewiasto szalona,
Coś tyle, ach, tyle dusz
Na śmierć skazała pod Troją!
Na wieki wieków już
Nie skona
Wspomnienie winy twej,
Skąpane w świeżej posoce!
Klątwy straszliwe moce,
W swych ręku mające wciąż
Ten dom,
Nowy na głowę moją
Ściągnęły grom:
Przez nie dziś zginął ten mąż!
KLITAJMESTRA: Prostujesz swoje słowa,
Mówiący o demonie,
Zabójcy naszego rodu,
Co żądzą pomsty płonie!
Już w macierzystem łonie
Zaród się klątwy chowa!
Starego-ci jeszcze wrzodu
Nie zasklepiła się rana,
A świeża już przezeń zadana!
CHÓR: Groźnego wspominasz ducha,
Waszego domu niszczyciela,
Który — o jej, o jej,
Przegorzkie to wspomnienie! —
Ciągłemi ofiary zaściela