Strona:PL Aleksander Dumas - Hrabia Monte Christo 01.djvu/180

Ta strona została uwierzytelniona.

nak, bym w ciemności nie wziął jakiegoś ważnego dokumentu, wtedy przypomniałem sobie, żem w brewjarzu widział kawałek starego pożółkłego papieru, który jako zakładka był używany. Papier ten przetrwał wieki. Po omacku szukać zacząłem tego niepotrzebnego świstka, aż go znalazłem. Wtedy skręciłem go i, przytknąwszy do gasnącego na kominku płomienia, zapaliłem.
I ujrzałem ze strachem, iż w miarę jak płomień trawił papier, ukazywały się na nim litery. Momentalnie płomień zgasiłem, wzruszony, rozwinąłem pozostałą resztę, by się przekonać, iż był zapisany specjalnym atramentem, który stawał się widoczny pod wpływem silnego ciepła. Jednę trzecią zakładki ogień już strawił. Był to ten sam papier, który rano był w twojej ręce. Odczytaj go raz jeszcze, mój Edmundzie, a jak przeczytasz, to ja ci go uzupełnię, dopowiem ci to, czego tam brakuje.
I domawiając słów tych, Faria powtórnie dał do ręki Dantesowi ów cenny kawałek papieru.
Dantes teraz już chciwie porwał go i gorączkowo zaczął go odczytywać:

„Dnia dzisiejszego, t. j. 25 kwietnia 1498 r. otrz... Aleksandra VI, a lękając się aby... nie zapragnął jeszcze dziedzictwa po mnie i nie... i Bontivoglio, zmarłych z otrucia... memu spadkobiercy, żem tak... bo je zwiedzał razem ze mną, to jest... wysepki Monte Christo, wszystko co pos... mieniach, djamentach, klejnotach, ja tyl... wynoszącego około dwóch mil.... znaleźć go można, podnosząc dwudziestą ska... przystani od wschodu w prostej linji. Dwa... w tych grotach; skarb zaś w kącie najod... który to skarb daję mu i zapisuję na zup... jedynemu dziedzicowi.

Cez...

Dantes przeczytał, lecz wyraz rozczarowania widać było na jego twarzy. Nie rozumiał nic.
— Nie rozumiesz? A więc weź ten drugi kawałek papieru, przyłóż go do tamtego i przeczytaj je razem.
Dantes uczynił jak mu kazano i czytać zaczął:
„Dnia dzisiejszego, t. j. 25 kwietnia 1498 r. otrzymawszy za-