Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom I.djvu/198

Ta strona została skorygowana.


co tu robić? Hej! jest tam kto?... wody! wódki! octu!... czy pogłuchli... Grzesiu! Grzesiu! (wracając się ku nim). Mdleją co robić?... Grzesiu, wystrzel z moździerza! (zrywają się wszystkie).

Orgonowa.

Nie wystrzel, nie wystrzel!

Dyndalska.

Dla Boga! nie wystrzel.

Aniela.

Już mi trochę lepiej.

Major.

Moje panie siostry, gadajcie, róbcie co chcecie, tylko nie mdlejcie; bo do wszystkich diabłów...

Aniela.

Ach, fi! co za brzydkie słowo!

Major.

Widzisz Waćpanna, że ani dam przyjmować, ani z niemi umiem rozmawiać. Jednak co każecie wypełnię, prócz jednego ożenienia; tém służyć nie mogę.

(Dyndalska i Aniela, którym Orgonowa szepnęła, wychodzą do jej pokoju)






SCENA IX.
Orgonowa, Major.


Orgonowa.

Któż Waćpana do ożenienia zmusić może? Kto Waćpana ciągnie do ołtarza? Wszak wszystko od twojej woli zależy i tylko uprzejmości trochę od ciebie żądamy. Bądź z nami dni kilka, wierz, że szczerze radzimy, nie słuchaj kolegów i staraj się poznać Zosię.

Major.

Na co to się wszystko przyda?