Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom I.djvu/200

Ta strona została skorygowana.


Zofia.

Wiem.

Major.

Cóż ty na to?

Zofia.

Ja, nic.

Major.

Mów szczérze.

Zofia.

Szczérze mówię. (na stronie). Pierwsze kłamstwo.

Major.

Więc nic?

Zofia.

Nic.

Major (na stronie).

Rzecz dziwna! (do Zofii). Jednak cię to trochę martwi?

Zofia.

Bynajmniej.

Major.

Widzą z oczów.

Zofia.

Mylisz się Waćpan dobrodziej.

Major.

Mylę się? (na stronie) Rzecz dziwna! Jakto tej biedaczce powiedzieć: ja ciebie nie chcę? czy diabli nadali! (do Zofii po krótkiém myśleniu) Moja panienko, chciałbym, abyśmy się mogli zrozumieć.

Zofia.

I ja tego jedynie pragnę.