Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom I.djvu/206

Ta strona została skorygowana.


SCENA XI.


Major (prostując się).

Ech! ech, że mi teraz uszła!

(chodzi prostując się)

Odmłodniałem, odmłodniałem... dalibóg czuję, że odmłodniałem... i niedziw; luba dziewczyna, ładna dziewczyna, rozsądna, gwałtem chce iść za mnie!... Gdybym się ożenił?... Niech się co chce dzieje... Nie to nie, niech się nie dzieje co chce... ale ja... tylko że to... bo znowu z drugiej strony... ale jednak... nareszcie w przypadku... a diabła tam, źle! Co tu robić?





SCENA XII.
Major, Dyndalska.


Dyndalska.

No, panie bracie, jakże stoją interesa?

Major.

Różnie, różnie.

Dyndalska.

Zosia pomieszana, Waćpan zamyślony; dobry znak.

Major.

Znak nie zły, to prawda.

Dyndalska.

Jakże ci się podobała?

Major.

Ładna dziewczyna, niema co mówić.

Dyndalska.

A widzisz.

Major.

Miła.

Dyndalska.

A widzisz.