Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom I.djvu/291

Ta strona została skorygowana.


Pan Piotr.

Zgryzło cię, żem podpisał.


Pan Jan (na stronie).

Przeklęcie, szaleję!

(głośno).

Podpisałeś? więc dobrze; wiem, wszystko rozumiem,
Znam całą myśl twoję, znam, zamiar pojąć umiem,
Wszystkobyś wolał stracić, niźli szczęście sprawić
Tego, co ci tak gorzko śmiał prawdę wystawić.
Lecz chcesz, bym się sprzeciwiał a dogadzał tobie
Tak miałbyś plon żądany i tryumf przy sobie,
Ale nic z tego; gdzie? daj! na złość ci podpiszę.

(siada i podpisuje).


Pan Piotr (na stronie).

Podpisał! czy szalony!






SCENA XII.
Pan Jan, Pan Piotr, Lubomir.


Lubomir.
(który we drzwiach podsłuchiwał chwilę).

Co widzę, co słyszę?
Zezwalacie obydwa!


Pan Jan (posuwając papier).

Na, masz zezwolenie.


Pan Piotr (z ironią).

Kaducznie mi dokuczył!


Pan Jan (z ironią).

To dla mnie zmartwienie!


Pan Piotr.

Rób co chcesz, ja odjeżdżam.


Pan Jan.

I ja nie zabawię.