Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom IX.djvu/121

Ta strona została przepisana.


P. Nulina.

Dajno Wać Pan pokój — powiesz Maciusiu cioci wszystko tak, jak ja cię nauczyłam.

P. Nula.

Że jeżeli jaki urząd...

P. Nulina.

A cóż to za gaduła!

P. Nula.

Wszakże mi mówiłaś...

P. Nulina.

Nic nie mówiłam — ja z Wać Panem nigdy nic nie mówię... jeszcze dziecko zbałamuci, chodź Maciusiu, ja ci wszystko powtórzę. (głaszcząc go) Ach jakiś ty zegrzany, usiądź sobie serce moje, usiądź. (do męża) Weź Wać Pan pudełko.

(Siadają w głębi.)





SCENA VII.
Ciż sami, Rozaura.
Rozaura (za sceną).

Adieu, adieu duszko moja, uściskaj odemnie jeszcze raz męża i lube dzieciaczki, adieu! (wchodzi, koszyk na ręku kot i torba, z któréj ogromne druty wystają — do Filonka:) Jedziemy więc daléj z sobą.

Filonek (na stronie).

Niestety!

Rozaura.

Potrzymajno mi duszko tamte, koszyk.