Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom IX.djvu/175

Ta strona została przepisana.


SCENA V.
Fulgencyusz, Pytalski, Łapeńko, Trzymałkiewicz.
Fulgencyusz.

Moi Panowie, wielkie wam grozi niebezpieczeństwo! poginiecie, pomrzecie, jeżeli słuchać będziecie ordynacyi tego szarlatana.

Pytalski.

Doktora?

Fulgencyusz.

On Doktor? ha, ha, ha! nawet nie konował, ja ręczę.

Pytalski.

Nie konował, Doktor Fulgencyusz.

Fulgencyusz.

Fulgencyusz?

Pytalski.

Wszakże to był Doktor Fulgencyusz.

Fulgencyusz.

On, on? ten, ten?

Pytalski.

Pewnie że nie ja, ani téż Jegomość Dobrodziej.

Fulgencyusz (dumnie).

Fulgencyus Augustus, doctor medicinae, solus et unicus hujus nominis, jestem ja.

(Śmiech powszechny.)
Pytalski.

Nie dośćże jednéj przybranéj mianowitości, jeszcze i do nabycia drugiéj oświadczasz Pan nowe pożądliwości.