Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom VIII.djvu/054

Ta strona została przepisana.


SCENA X.
Morderski, P. Wacław, P. Piotr, P. Hilary, P. Zefiryn.
(Słychać śmiech i hałas.)
Morderski (za sceną).

W twoje ręce!.. łapajcie!.. za mną przyjaciele!

(Wacław wbiega — Hilary śmiejąc się chwyta go wpół. Zefiryn rozpędzony wstrzymuje się przy samym brzegu sceny. Hilary bardzo czerwony, Zefiryn bardzo blady, tylko koniec nosa pałający — za nimi wbiega Morderski z butelką i kolejnym kieliszkiem, potém p. Piotr.)
P. Wacław.

Nie mogę, dosyć piłem.

P. Hilary.

Dosyć, to nie wiele.

Morderski.

No! Pana Piotra zdrowie!

P. Piotr.

Ja, ja, ja, wypiję!

(Wyrywa kielich, wypija i rzuca się na kanapę krzycząc.)

Vivat! Brom rom! ton ton ton! Niech Piotr sto lat żyje!

(Stoją od prawego 1. Zefiryn, 2. Hilary, 3. Morderski, 4. Wacław, 5. Piotr siedzi.)
P. Hilary (biorąc butelkę i nalewając).

Teraz pozwólcie, abym ścieląc się pod nogi,
Jako przyjaciel domu wniósł toast zbyt drogi.
Niech żyje nasz waleczny Jenerał kochany!
(Pije duszkiem.)

P. Wacław. (*)

Oho!