Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom VIII.djvu/168

Ta strona została przepisana.


Dorski.

Malwinie jedynie winien jestem moje szczęście, ale całe życie poświęcę, aby go się stać godnym.

Serafin.

Cóż to jest?

Wszyscy.

Co?

Serafin.

To bióro.

Wszyscy.

Bióro.

Serafin (dzwoni, potem do lokaja).

Prosić Pana notaryusza i Pana Kuleszę.

P. Zielska (do Stanisława).

Czy tylko nie dostał pomieszania zmysłów, cóż natenczas stanie się z obietnicą twoją?





SCENA VIII.
Ciż sami, Notaryusz, Kulesza.
Serafin.

Panie Zawilski, przeoczyliśmy to biórko. Panie Kulesza co tu jest?

Kulesza.

Nic nie ma podobno; podczas ostatniego tu swego pobytu ś. p. Jenerał w tym pokoju sypiał i nie uznał potrzeby opieczętować tak, jak tamtą szafkę.

Serafin.

Trzeba jednak otworzyć, gdzie są klucze?