Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom X.djvu/155

Ta strona została przepisana.


Podziemski.

Staraj się więc o taką kreskę.

Leon.

Starałem się i o dwie, obie spadły jak kamień w wodę, teraz będę musiał decydować się da capo.

Podziemski.

Nie, nie, musisz raz wyjść z tego przykrego położenia. Leonie i ty, szanowna pani Baronowo, wiecie co wam poradzę? pobierzcie się z sobą. (Na stronie.) Niech się dudki mnożą.

Baronowa.

O dla Boga! Co ty mówisz Podziemski... jestem tak nerwową...

Leon.

Ale... ale...

Baronowa.

Jestem gotowa przynieść wszelkie możliwe ofiary.

Leon.

Ale... ale...

Baronowa.

Ale Leonie ty jesteś trochę młodszy.

Leon.

To fraszka, że ja młodszy, gorzéj, że Ciocia o wiele starsza.

Podziemski.

Co to wszystko znaczy — to rzecz losu — starzy częstokroć żyją kiedy umierają młodzi. No Leonie, spodziewam się przecie, że nie powiesz wyraźnie nie.