Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom X.djvu/248

Ta strona została przepisana.


Zając.

Cóż więc słabemu zostaje.

Daniel stary.

Przymierze,
Co pomódz zdolne, a wolność zastrzeże.
Ale w przymierzu, nie miara postaci
Niech ci wskazuje wrogów albo braci.
Równe potrzeby i dążności równe,
To kit przymierza, to zasady główne.
Słoń wielki, silny, nie zje cię choć może,
A szczur zje zawsze, jak mu traf pomoże.

Zając.

Cóż więc mam robić?

Daniel stary.

Ufać tylko sobie.

Tchórz.

A ja nieszczęsny, cóż ja teraz zrobię?

Daniel stary.

Zmykaj.

Tchórz.

Boję się.

Daniel stary.

Zostań.

Tchórz.

Niebezpiecznie.
Zginę z mym rodem.

Daniel stary.

Nie, będziesz żył wiecznie.