Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom X.djvu/282

Ta strona została przepisana.


Kret (na stronie.)

Przecieć nie wygrzebie.

Borsuk (cicho do Lisa.)

A co Lisie?

Lis (podobnież.)

Trochę ślisko,
Trzeba stanąć...

Borsuk.

Jamy blizko.

Osioł.

No, a teraz mądry Krecie,
Czegóż się dowiem od ciebie?
Co tam o mnie słychać w świecie?

Kret.

Miłość wielka, zapał rzadki,
Każdy szczęścia Panu życzy.

Osioł.

Czemuż vivat nikt nie krzyczy?

Kret.

Już na wiwaty rozdałem zadatki.

Osioł.

A Łania?

Kret.

Łania?

Osioł.

Co Łania powiada?
Ja Łanię lubię.