Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom XII.djvu/083

Ta strona została przepisana.


„Brat mój, zdrajca poległ w grobie,
„Nie chcę daléj mściwym czynem
„Ojca winę karać w tobie;
„Bądź Zdzisławie moim synem.“
Mówił Zbigniew, a dziecina
Drżąc kolana przed nim zgina.

W koło rycerze spełnili puhary
W znak świętej zgody i rycerskiej wiary.

Zbigniew, w twarzy godność błoga,
Oczy ku niebu zwrócone,
Wzniósł prawicę, wezwał Bogu
I na miecze w krzyż złożone
Na święte rycerskie prawa
Przysiągł być ojcem Zdzisława.

Dwakroć rycerze spełniają puhiary
W znak świętej zgody i rycerskiej wiary.

A gdy bankiet już skończony
Powstał opiekun sieroty
I skarb sobie powierzony
Od nieszczęścia i od cnoty,
Z ufnością przed stryjem stawi
Zwierza, żegna, błogosławi.

Wzniosły się mosty, noc opada szara,
Coraz wyraźniej słychać bieg zegara,

Czasem jeszcze zamki wrzasną
I ślą odgłos w długie mury,
Światła w oknach nikną, gasną —
Spoczął w ciszy gmach ponury,