Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom XII.djvu/156

Ta strona została uwierzytelniona.


Bliżéj się podkrada
Szparki okiem szuka.
Widzi w izbie kogoś...
Cóż oni tam robią?
Matki proszą o coś...
A bodaj nie o nią.
Jak piwonja cała
Stanęła dziewczyna...
O rybko kochana,
Bodajś zdrowa była!






KARTOFLE.




Kartofli w gorzelni, a w świecie człowieka
Jedna koléj życia, jeden koniec czeka,
Na cztery epoki byt się ich rozkłada;
W pierwszéj się przydusza, warzy i gotuje,
W drugiéj fermentuje,
W trzeciéj opada,
Nareszcie w czwartéj jakby nożem pruł,
Spirytus w górę, wywar idzie w dół.