Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom XII.djvu/183

Ta strona została uwierzytelniona.


Lub téż może świat w przewrocie
Stał się już żydem w istocie.






SEJM.




Prawo! Prawo! jeszcze prawo!
Jakby z nieba lecą żwawo;
Gdy chowamy je w pamięci,
Będziem żyli jakby święci.
Ale zawsze w praw dodatku
Jedna piosnka: Zapłać bratku.
Więc możemy być świętymi
Lecz świętymi tureckimi.
1866 r.






GRZMOTY.




Podziemne grzmoty każdy teraz słyszy;
Ale cóż robić? Czas lawę uciszy,
I jak się ziemi połowa zapadnie,
Znowu coś będzie — co? — któż to dziś zgadnie.
Nawet odgadnąć nie miéjmy ochoty;
Niechże pod ziemią burczą sobie grzmoty,
A czego ludzie objaśnić nie mogą,
Musi odwieczną postępować drogą.
Ale są rzeczy, co się zmienić dadzą
I nad tém sejmy niech łaskawie radzą,
Bo skrzętnie zawsze korzystać potrzeba
Z kropli rozumu, co nam dały nieba.