Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom XIII.djvu/021

Ta strona została uwierzytelniona.


Co mi towarzyszy wiernie
Przez téj ziemi ostre ciernie,
Co obok swego cierpienia
Codzień składa przy Twym tronie
Ciche chwile poświęcenia. —
Miéj, o Panie, w Twéj obronie,
Niech je strzeże łaska święta,
Ukochane te istoty,
Dar najdroższy Twéj szczodroty,
Moje dzieci i wnuczęta, —
Co jak bluszczem mnie objęły,
Moję duszę w siebie wzięły,
Co świeżym kwiatem miłości
Skrzepłe czasu wieńczą blizny.
Ojcze nasz, pełen litości!
Nie odsuwaj Twojéj ręki
Od biednéj naszéj Ojczyzny!
Odpuść winy, zakończ męki,
Wybaw, wybaw nas z niewoli!
Ale w doli, czy niedoli,
Póki życia, zawsze, wszędzie
Serce moje wołać będzie:
O mój Boże! Ojcze! Panie!
Niech się Twoja wola stanie!





OJCZYZNA NASZA.




Na długich górach czarne świerki rosną,
Z wiatrem północy szumią pieśń żałosną,