Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom XIII.djvu/063

Ta strona została uwierzytelniona.


Szukam, szukam i tego pieszczącego echa,
Gdzie najtwardszéj niedoli ostatnia pociecha.
Ależ, o mój Ty Boże, kędy zwrok zapuszczę,
Widzę tylko mityngów rozpasaną tłuszczę,
Rozprute piorunami odwieczne konary,
Biednéj naszéj Ojczyzny, Nadziei i Wiary.
Wtenczas pamięć przeszłości przyciskam do łona,
A na myśl moję spada żałobna opona.


14 Grudnia 1871.





STARY ROK.


1871.




Pogrzebali cię i dobrze zrobili,
Bo byłeś łotrem nieboszczyku roku,
Jednéj poczciwéj nie dałeś nam chwili,
Jednego w dobie nie zrobiłeś kroku.
Królów goliłeś bez brzytwy,
Ministerstwa biłeś w pyski,
Z parlamentarnéj gonitwy
Żydowskie jedynie zyski;
Na szczyt wyniosłeś Bismarka,
Germańskiego niedowiarka,
Z Komuną kradłeś, paliłeś,
Świętojurców nie obmyłeś,