Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom XIII.djvu/101

Ta strona została uwierzytelniona.


VI.

Córy moje i synowie
Jak o zmarłéj o mnie mówią;
Siebie daléj będąż znać?
Zerwij Panie więzy moje,
A obejmę je w ramiona
W jeden węzeł złączę je.
Jak poczują serce Matki
Jedném sercem będą żyć.


VII.

Nie bierz Panie pomsty ze mnie,
Bom związana, bom bez siły,
I mieszkaniem jest mi grób;
A tymczasem z moich wielu
Niepamiętni ojców swoich,
Z prawych Twoich schodzą dróg;
Mówią: „Matka dawno w grobie,
Już żałoby minął czas“.


VIII.

Głos ich zamilkł w Twojéj pieśni,
W nieczynności gnije ciało,
I wodnieje dawna krew.
Na biesiadach bezbożników
Obietnicom i marnościom
Nakłaniają chętny słuch.
Panie! Panie! hańba rodu
Gorsza Matce z wszystkich mąk.