Strona:PL Anakreon.djvu/35

Ta strona została uwierzytelniona.


3. WYŚCIG.

Posochem z lilji Eros mnie
Ostro, zaczepnie, trącił w bok,
I biedz w zawody ze mną chce.

Przez nieprzebity gąszczów mrok,
Przez stawy, wzgórza i wądoły,
Zdyszan, spotniały, pędzę w ślad,
Siła odbiegła mnie napoły,
Wreszciem bezsilny zgoła padł.

Eros mi skrzydłem owiał twarz,
I orzeźwiałem, a on rzecze:
— „Gdy chwytać mnie sił niedość masz,
To nie wchodź w drogę mi, człowiecze“.



4. WOSKOWY POSĄŻEK EROSA.[1]

Młodzian sprzedać chciał woskowe
Obrazisko Erosowe.
Przechodziłem jakoś blisko
I rzuciłem zapytanie:
— Kupiłbym to obrazisko;
Jaką cenę stawiasz za nie?

On zdorycka odrzekł: — „Lecz
Poznaj naprzód samą rzecz.
Jam nie znawca w sztuce: bierz
Ten posążek; za co chcesz
Oddam. Zbyt to psotny bóg,
Bym z nim razem mieszkać mógł“. —

  1. Drachma, prawie złotówka.