Strona:PL Antologia poetów obcych.djvu/069

Ta strona została uwierzytelniona.

Puk, puk — to ja, fortuna!
Puk, puk — idź do kaduka!

Namawia do świetnych czynów;
Mówi, że sławą obdarzy...
Oh! dzięki ludzkiej potwarzy,
Nie chcemy i znać wawrzynów.

Puk, puk — cóż u pioruna,
Puk, puk — a kto tam stuka?
Puk, puk — to ja, fortuna!
Puk, puk — idź do kaduka!

Często jej zwodnicze wianki,
Ludzie z płaczem przeklinają;
Niech więc nas lepiej zdradzają
Wesoło, nasze kochanki!

Puk, puk — cóż u pioruna!
Puk, puk — a kto tam stuka?
Puk, puk — to ja, fortuna!
Puk, puk — idź do kaduka!

M. Biernacki.