Strona:PL Antologia poetów obcych.djvu/070

Ta strona została uwierzytelniona.


STARY KAPRAL.
(Z BÉRANGERA.)

Naprzód! naprzód! marsz rębacze!
Broń na ramię! wszak nabita!
Dajcie fajkę — precz te płacze!
Pożegnajcie mnie i kwita!
Osiwiałem w służbie włosy;
Czym źle zrobił, trudno dociec;
Lecz na mustrach — ej, młokosy!
Byłem dla was jako ociec!
Naprzód, wiara!
Iść przytomnie,
Tylko wara,
Płakać po mnie!

Młody rotmistrz mi uwłacza,
Więc mu pięścią dałem busi:
Sąd wojenny nie przebacza,
Stary kapral umrzeć musi.
Tak potrzeba, na przestrogę,
Żem zimniejszej krwi nie użył;