Strona:PL Antologia poetów obcych.djvu/118

Ta strona została uwierzytelniona.

I wzrok wlepiwszy w kolebkę dziecięcia,
Wzrok czuły, głupią czułością bydlęcia:
A potem zwolna zwróciwszy się do niéj,
Trwożliwy prawie, jak ten co się broni,
Kiedy mu ciężkie zarzucają winy:
— „Cyt! szepnie, nie chcę obudzić dzieciny!“

Włodzimierz Zagórski.